(I Przeszłość)
Car Zapluch co trzy fuchy dzierżył w dłoni
We śnie Sznekę z Szypułą był ujrzał
Szepton jak chciał wytłumaczył ten sen durniowi
Jako, że dawno już swego szefa był przejrzał
Rzecze tedy, że Szneka z Szypułą to grupa
Co szanownemu majestatowi zagraża
A w dodatku imiona te w kraju są częste
Więc mu, znaczy władcy, sen ten
Niewdzięczny i złośliwy naród ukazał
Zesztywniał bardziej niż zwykle Zapluch na te słowa
Złotą sztamajzę dał w nagrodę słudze
I migiem Sztyftonga kazał przywołać
Całą noc z nim konferował wśród ćpaków plaszczenia
By nad ranem wprowadzić Stan Ogólnego Rżenia
Na nic się zdały protesty Wdzadza
Który przyczynę snu w przeżarciu pana widział
I miast ogólnego rżenia lewatywę gorąco doradzał
W.K., grudzień, 1981