("Sasza" - pseudonim przekonanego propedeutyka)
Nie damy się jaić na ścianach
Nie pozwolimy wyśmiewać
Nie damy dojść głowcom do głosu
Debilnych będziemy popierać
Niech dziatwa utonie w kretyństwach
Niech myśli o gruby mur skruszy
"Saszenie" zrobimy jej głowy
Nam nie potrzeba geniuszy
Spenetrujemy wsie mózgi
Synapsy niesłuszne wytniemy
By debil mógł dzierżyć spokojnie
Bez czkawek, kompleksów, czy tremy
Niech program co zwie się Debilizm
Rozkwita i w domu i w szkole
My go umacniać będziemy
Łamiąc opornych kołem
Zrozumcie raz, panie, to prawo
Na rzeczy trza szerzej spoglądać
Matoł to przeciw jest waga
By bilans globalny zerowć
Nie czas dziś na sentymenty
Wszak tego chce od nas historia
Żałować nie czas myślicieli
Dziś debil to "obłok w spodniach"
Niewczesne są płacze i krzyki
Dlaczego my po TEJ stronie
Musimy być, panie, wierni
Potężnej choć durnej komunie
W.K., 10.I.1983