Pikle pincetą łowione
Pionierzy żrący piklingi
Pikiety już rozstawione
Prozaik w kącie tęgi
Prowodyr taniec zaczyna
Zaczyna się pocić prozaik
Trudno się dziwić gościowi
Wszak znalazł się wśród kanibali
Prowodyr jął proklamować
To tylko prolog do uczty
Goły już leży prozaik
Jest apetycznie tłusty
Ślinią się ryje obleśne
Głód apogeum osiąga
Wrzucili go w gar prozaicznie
Ognisko huczy i stęka
---
Kości porozrzucane
Postacie wiją się w bólach
Niestrawny grafoman był nawet
W rosole i na cebulach
W.K., 11.I.1983