Wyznaję, zgrzeszyłem
I to bardzo, ojcze
Widziałem...
Ja się wstydzę
Widziałem tak całkiem
A potem...
Ksiądz rozumie...
Człowiek sam chce sprawdzić
Więc ją namówiłem
Raz, drugi i czwarty
Powiem szczerze
Fajnie!
Tylko później głupio
Dlatego przyszedłem
Proszę o pokutę
Ile lat masz synu ?
Naście ojcze
Zgroza !
Drżyj mały grzeszniku !!
Jesteś prawie poza ...
Tutaj wściekła mama
Stojąca za synem
Dała chłopcu w czapę
Nie mogąc wytrzymać
Morał:
Skoro cichcem grzeszysz
Synu zatracony
Cicho się spowiadaj
A będziesz zbawiony
W.K., 7.IV.1983