Księga Totalu (1981 - 1983)

Terror w terrarium

Rozminął się z celem górnym
Nowego czegoś głosiciel
Elukubracje jego spalono
Załatwił go donosiciel

Choć filuterny był śledczy
(Miał filodeksowe skarpetki)
Lepiej by zrobił ów biedak
Gdyby się w celi powiesił

Proces był wielce przykładny
Gdy mili Cjanci zeznali
Że facet był innych namawiał
Elkrzesło ławnicy przyznali

Daremne były podskoki
Obronę na celu mające
I pewnie "krzesełko" by dostał
Gdyby nie brak... elpieczątek

Zabrakło tej jednej akurat
Lęcz sędzia powagę utrzymał
Proszę o spokój, panowie
Wszak jest jeszcze gilotyna!

W.K., 2.I.1983


Copyright © 1998, Wojciech Kasprzak. All rights reserved.