Księga z Daleka (1984 +)

Bajka

Miał rozstajne nogi
Pysk długi
I rogi
Zad wydęty
Wąs rzadki, wzrok mętny
I żółte zęby

Rymował fatalnie
Głęboko
I nachalnie
I strasznie się tym
Cieszył, że samiczki
Swą sprośnością peszył

Wschodnie kresy wyobraźni
Przechodziło, co wygadywał
Z radości wręcz się śliniąc

Aż dorwał go Kupid
W swe szpony
I wyszło na jaw, że na kosza
Jest "przezadnie" wyczulony

Odrzucon zostawszy ze śmiechem
Zbladł, zesztywniał,
Posmarkał się i rozpłakał
Bo dotarło doń nagle
Że jest straszna pokraka

Rozżalony był aż do białości
I wściekły na Stwórcę
Za swe przypadłości

W rozgoryczeniu wielkim okrutnie
Marudził, przeklinał i złorzeczył
Aż mu Pan pokraczną
Jak on sam żonę
W odpowiedzi na bluźnierstwa
Zabezpieczył...

W.K., 8/27/91


Copyright © 1998, Wojciech Kasprzak. All rights reserved.